Z tego co innym przyczyniało słabości Witos uczynił przedmiot siły i ją manifestujący. Austriacka komisja wojskowa, przed którą stanął Witos dostrzegała takie znaki szczególne: obok wzrostu liczącego 173 cm, oczy bure, nos proporcjonalny, włosy ciemny blond. Bardziej szczegółowy urzędowy portret skreślił w 1933 r. prokurator Sądu Okręgowego w Warszawie, który w rozesłanym za pięcioma więźniami brzeskimi w liście gończym sporządził następujący opis: "Wzrost wysoki, barczysty, duża głowa, grube rysy, brunet, uczesany z przedziałkiem na gładko, twarz ogolona, rzucający się w oczy duży nos, mocne łuki brwi, nosi się z chłopska, chodzi w butach". Ci, którzy się z nim spotykali zgodnie stwierdzają, że na ludzi patrzył z namysłem, wzrokiem przenikliwym i przeszywającym, że chętniej patrzył niż słuchał i mówił. Uważano go za człowieka twardego jak głaz. Inni piszą o jego chłopskiej przezorności, zawziętości i uprzedzeniu. Miał mocne nerwy i charakter, nie wybuchał. Najpełniejszą charakterystykę napisała Zofia Dąbska, żona znanego przywódcy ludowego i publicysty Jana Dąbskiego, a Witosa z nią łączyła bliska znajomość. Dostrzegała w nim człowieka, który ukrywa swoją głębszą naturę, który jest czuły mimo kanciastych i twardych pozorów. Według Dąbskiej Witos był wrażliwy na sztukę, muzykę i teatr, ale pragnął uchodził za człowieka mocnego nie skorego do uniesień i rozczuleń. On sam o sobie stwierdził, że był twardy, życie widział jako pasmo walki o chleb i sprawiedliwość społeczną. Walka zawsze wymaga, twardości i hartu, zaciętości, wytrwałości i przebiegłości, odwagi i ostrożności. Te cechy Witos pielęgnował w sobie i swoim otoczeniu. Toteż chyba trafnie zauważyła Zofia Dąbska, że tępił i zagłuszał w sobie wszystko, co zawadzało i przeszkadzało w marszu do celu, co psuło "linię twardego chodu", co budziło rozterkę i wahanie, co zniewieściało i zmiękczyło duszę, zaprawiając ją raczej do kontemplacji i ekstazy niż do boju. Witos nie wątpliwie chciał być i był człowiekiem twardym , mocnym odważnym. Już w wieku 19 lat w roku 1893 napisał pierwszy artykuł do "Przyjaciela Ludu", który zakończył słowami "ojczyznę wolną racz przywrócić Panie". Gdy proboszcz wierzchosławicki ks. Józef Franczak zażądał w r. 1891, by chłopi przestali czytać "Przyjaciela Ludu", on jeden się nie podporządkował, namawiając chłopów do postąpienia podobnie. Będąc od 1911 r. posłem do parlamentu austriackiego, Witos rzucił w twarz rządowi austriackiemu oskarżenie o krzywdy wyrządzone Polakom, a szczególnie chłopom. Stał się ojcem zwycięstwa bitwy warszawskiej 18-tej co do wielkości bitwy w historii świata, to on poderwał społeczeństwo do walki, gdy wielcy wodzowie stracili już wszelką nadzieję. Dał niezwykły przykład odwagi cywilnej w trakcie procesu Brzeskiego kiedy prokuratorowi zareplikował "Tak jest! Gdy wyjdę stąd, będę w dalszym ciągu głosił hasła, które pan prokurator uważa za rewolucyjne. Będę mówił , że prawo i wolność są największym skarbem narodu". |