

![[Rozmiar: 5109 bajtów]](images/p3.png)







|
Przywódca (cz. 2)
Wiele wskazuje na to, że była ona wynikiem nałożenia się kilku elementów: poczucia własnej wartości; niedbałości o prywatę, dobra materialne, zaszczyty, karierę; skupienia się na przedmiocie działania, na samej materii zadania; wreszcie i zaabsorbowania dobrem publicznym. Te czynniki zarówno w stosunku do jednostek, jak i wobec zbiorowości, wobec siły zarówno świeckiej, jak i duchowej.
U progu swej kariery politycznej Witos musiał pokonywać wiele barier, tych najbardziej trudnych do pokonania dla innych prawie niemożliwych, barier wewnętrznych. "Stanął na progu ogromnej Sali przerażony widokiem lśniącej posadzki. Wziął się w garść, modląc się w duszy o to, by nienawykłemu do takich wielkoświatowych splendorów, wiejskiej chacie wychowanego, nie przyszło się poślizgnąć na tej wywoskowanej posadzce i runąć jak długi na środku sali ku złośliwej uciesze zapewne nie jednej spośród zebranych tam osób." - relacjonuje jeden z pamiętnikarzy wspomnienia Witosa z pierwszego spotkania u namiestnika we Lwowie, gdzie trafił wraz z grupą posłów wybranych w 1908 r. do sejmu krajowego. Trzy lata później funkcję tę Witos łączyć będzie z mandatem do rady państwa, więc parlamentu austrio-węgierskiej monarchii Habsburgów. I tu również zwrócił na siebie uwagę. "Motywował, improwizował, odpowiadał krytyką ciętą, rzeczową." - pisał obserwator galicyjskiej sceny. I dodawał: "Musi się go słuchać. Stylem zupełnie literackim, mówi tak dobitnie, oryginalnie, przekonywująco". Mówił przede wszystkim o ciężkim losie chłopskim, więc o obciążeniach podatkowych, dyskryminacji prawnej, o niskim stanie oświaty i dramatycznej sytuacji zdrowotnej. I ostrzegał: "Nie róbcie z tego serdecznego ludu armii niezadowolonych". Coraz częściej i coraz mocniej formułował postulat wybicia się na niepodległość". Najdobitniej dał temu wyraz gdy z trybuny parlamentu powiedział: "Teraz i lud Polski cały zrozumiał, że tylko we własnym wolnym państwie może żyć i może się rozwijać. Naród Polski, który ma za sobą przeszło tysiącletnią chwalebną przeszłość i kulturę, na którym przed półtora wiekiem dokonano zbrodni rozbioru, nigdy nie tylko nie wyrzekł się dążenia do spełnienia swoich ideałów, ale dowodził tego czynem.
poprzednia strona | następna strona
|