PrzywódcaPoglądy polityczne Wincentego kształtowało wnikliwe studiowanie historii Polski. Poznawał przyczynę upadku Polski, a także dowiadywał się, jaka część narodu brała udział w walkach powstańczych o wyzwolenie ojczyzny. Wyrobił sobie przekonanie, że za upadek Polski odpowiedzialna jest samowładnie panująca magnateria. Nie wierzył, że Polskę mogą odbudować potomkowie tych, którzy ją zgubili.Na przywódcę Witos wyrastał stopniowo. Pierwszą korespondencję do "Przyjaciela Ludu" posłał mając lat 19. Kiedy w 1895 roku przystąpił do utworzonego właśnie Stronnictwa Ludowego, Dmowski i Piłsudzki byli już wówczas znani. Chłopi obrali go wójtem dopiero w 35 roku życia. Jako wójt był założycielem kółka rolniczego, przyczynił się do wybudowania różnych placówek spółdzielczych, młyn, dom ludowy, przeprowadził meliorację, zmechanizował wieś, poszerzył i ulepszył drogi, rozbudował szkołę, zapraszał agronomów na wieś. Po zniszczeniach wojennych zorganizował odbudowę wsi. Chłopów, jak pisał, znał na wylot. Wiedział jak trafić do ich umysłów i serc, starał się z nich zrobić wolnych obywateli. Przekonywał przede wszystkim własnym przykładem, dawał wzory ofiarności. Gdy należało poszerzyć drogę kosztem gruntów chłopskich, co wywołało opór poszkodowanych, pierwszy oddał szmat pola. W roku 1908 został posłem do Sejmu galicyjskiego. Już po pięciu latach zaliczano go do czołówki stronnictwa, a po dziesięciu stał się czołowym przywódcą chłopskim w skali ogólnopolskiej. Ten stopniowy marsz ku szczytom sprawił, że Witos poznał wszystkie sztuki kierowania chłopami i gospodarką wsi. Walka zawsze wymagała twardości i hartu, zaciętości, wytrwałości i przebiegłości, odwagi i ostrożności. Te cechy pielęgnował Witos w sobie i w swoim otoczeniu Tępił i zagłuszał w sobie wszystko, co zawadzało i przeszkadzało w marszu do celu.Odwaga, a w każdym razie to, co potocznie nazywamy odwagą , stanowiła niewątpliwie nader istotny rys charakteru Witosa. Gdy proboszcz wierzchosławicki ks. Józef Franczak zażądał w r.1891, by chłopi przestali czytać "Przyjaciela Ludu", on jeden się nie podporządkował. Dał też przykład odwagi cywilnej w trakcie procesu Brzeskiego kiedy prokuratorowi zareplikował "Tak jest! Gdy wyjdę stąd, będę w dalszym ciągu głosić hasła, które pan prokurator uważa za rewolucyjne. Będę mówił , że prawo i wolność są największym skarbem narodu". |