|
Wolność to jedno z podstawowych pojęć dla całej naszej kultury. Człowiek, jako istota myśląca i działająca świadomie, jest przekonany o swoim prawie do wolności myśli, słów i czynów. Nazywamy to wolnością osobistą. Jednak wolność to pojęcie szersze. Wolne lub zniewolone mogą być całe społeczeństwa i narody. Problem wolności państwa i społeczeństwa jest obecny na przestrzeni całej historii państwa Polskiego. Począwszy od zarania państwa aż do chwili obecnej. Świadczą o tym poniżej przytoczone cytaty z różnych okresów historii Polski: "Pierwszy krok do zniesienia niewoli jest odważyć się być wolnym", "Pierwszy krok do zwycięstwa poznać się na własnej sile" (T. Kościuszko), "Największym dobrem człowieka jest wolność i prawo" (W. Witos), "Wolności nie można tylko posiadać, nie można jej zużywać. Trzeba ją stale zdobywać przez prawdę" (Jan Paweł II). Bohaterem mojej pracy jest Wincenty Witos. Wszyscy wiemy że był on trzykrotnym premierem rządu, najwybitniejszym przywódcą ruchu ludowego. Ojciec Święty Jan Paweł II nazwał go "wielkim przywódcą polskiego ludu i mężem stanu". Dla mnie jednak jest to osoba, która związana jest z moją miejscowością. Tu znajduje się jego rodzinny dom, drogi po których chodził a także miejsce wiecznego spoczynku. Wszyscy znamy tę postać z podręczników szkolnych. W swojej pracy chciałabym zwrócić większą uwagę również na fakty i wydarzenia mniej znane z jego życia. Pokazać mieszkańca wierzchosławickiej gromady ,który odważył się być wolnym. Dzieciństwo i młodość ukształtowały w nim pewne cechy zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Stał się niezwykle wytrzymały na trudy , zahartował się, cieszył się wprost żelaznym zdrowiem. Chód miał twardy, krok długi i powolny. Pod ogorzałą cerą rysy twarzy stały się energiczne. Miał swoisty sposób ubierania się, nie bacząc na to, że zwraca na siebie uwagę ludzi z miasta i często był komentowany nieprzychylnie, a nawet złośliwie oraz stał się przedmiotem karykatur i szyderstw. Nosił się bowiem na sposób włościański, do którego był przyzwyczajony i którego nie zmienił do końca życia. Nie uznawał krawatu, nosił buty z cholewami i z spuszczonymi w nie nogawkami spodni. Nie uznawał także cylindra przyjętego w sferach dyplomatycznych i rządowych, i przy okazjach oficjalnych. Strój ten łącznie ze sposobem bycia przyczynił się do tego, że chłopi nie przestali widzieć w Witosie jednego z nich. Była jednak inna przyczyna zachowania tak charakterystycznego stroju. Przede wszystkim Witos miał zbyt silne poczucie osobistej godności i dumy, a także wartości klasy społecznej, do której należał aby przybierać jakiekolwiek pozory. Dobrze wiedział i także, że dostosowanie się do otoczenia nie tylko nie uwolni go od złośliwości a tylko je spotęguje dając do nich sposobność. |